Powrót do domu pełnego obfitości

Rozmowa Renaty Mazurowskiej z Tanną Jakubowicz-Mount i Justyną Masella- Praszyńską o Alterkarierze i świadomej drodze zawodowej

„ Albowiem cóż by człowiek zyskał choćby cały świat zdobył, a duszę stracił.

Jezus

„Im więcej ludzi uzyska prawdziwe poczucie tożsamości i wybierze życie i pracę zgodne ze swoim powołaniem, tym więcej będzie szacunku i spokoju w relacjach między ludźmi i harmonii na świecie!”

Tanna

Tanna Jakubowicz Mount – psychoterapeutka, przewodnicząca Polskiego Forum Transpersonalnego. Promuje kulturę holistyczną ujmującą świat i człowieka jako jeden organizm. Wierzy, że tylko odzyskanie łączności z Całością Istnienia może ochronić życie na Ziemi. Prowadzi autorską terapię inicjacyjną, której celem jest sprzyjanie innym w poszukiwaniu swojego prawdziwego Ja, powołania i drogi życiowej.

Justyna Masella Praszyńska – dziennikarka, adeptka psychoterapii, uczennica Tanny Jakubowicz-Mount, prowadzi Krąg Matek i warsztaty pracy z ciałem.

Renata: Rick Jarrow, w przedmowie do polskiego wydania książki „Antykariera – w poszukiwaniu pracy życia” napisał: „Coraz powszechniejsza jest świadomość, że wszyscy uczestniczymy w jednej ludzkiej podróży. Świadomość ta wyrasta ponad wszystkie „izmy”. Ponad podziały rasowe, religijne i światopoglądowe. Może życie człowieka jest czymś więcej niż zmaganiem, które trzeba przetrwać? Może jest darem, który otrzymaliśmy? I kiedy w pełni przyjmujemy ten dar, budzi się w nas także potrzeba dawania. Tak właśnie rodzi się praca naszego życia, przeświadczenie o bogactwie możliwości i o wzajemnej współzależności nie tylko z innymi ludźmi, ale ze wszystkim, co żyje, wyzwala nas z kręgu niedostatku, z obrazu świata opartego na lęku, gdzie stale dominuje obawa o własne bezpieczeństwo”. Inspiracją warsztatów, które prowadzisz, jest książka Ricka Jarowa „Antykariera – w poszukiwaniu pracy życia”?

 

Tanna: Nie tyle książka, ile sam Rick Jarrow. Wiele lat temu, w 1993 roku, zaprosiłam go do Polski. On tym chętniej przyjechał, że to kraj jego przodków – dziadkowie Ricka, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych, pochodzili z Radomia. Rick Jarow jest nie tylko antropologiem, nie tylko astrologiem, nie tylko nauczycielem duchowym, ale też uczonym-doktorem nauk humanistycznych i wykładowca studiów religioznawczych w Vassar College. Przebywał wiele lat w Indiach i stamtąd właściwie wywodzi się jego droga antykariery. Rick, jak wielu chłopców z dobrych rodzin, przeznaczony był do zrobienia typowej kariery.

Renata: – I spełnił marzenia rodziców, nie swoje?

Tanna: – Zwykle tak bywa. Tak jest skonstruowane nasze społeczeństwo. Osiągnęliśmy wysoki poziom cywilizacyjny, który promuje kulturę konsumpcyjną. Cywilizacja jest nastawiona na zdobywanie i osiąganie, stawanie się KIMŚ, więc im wyżej się wespniemy po tej drabinie społecznej, tym bardziej jesteśmy szanowani, tym większy mamy prestiż, wyższy status społeczny. I nieważne jest, że rozmijamy się ze sobą, gubimy po drodze siebie. Rick jednak na studiach się zbuntował przeciwko nie swojej wizji SWOJEGO życia i wyjechał do Indii na kilka lat. Ta wędrówka w głąb siebie osadziła go głęboko w przeświadczeniu, że jest stworzony do poszukiwania prawdy o sobie, o swoim życiu i do niesienia pomocy ludziom, którym też trudno jest się odnaleźć. Spotykał ludzi, którzy po latach zawodowej kariery czuli się niespełnieni, byli w kryzysie z powodu złego życiowego wyboru, bo owszem, wspięli się wysoko, ale drabina była przystawiona nie do tej ściany.

Renata: Nie byli szczęśliwi…

Tanna: Nie byli, mimo że osiągali sukcesy materialne. Trafiali do niego ludzie wypaleni zawodowo, opustoszali wewnętrznie, szukając ratunku i powrotu do swojej prawdziwej, a nie narzuconej tożsamości. Rick stał się jednym z pierwszych przewodników duchowych, którzy pokazywali Amerykanom drogę do prawdziwej kariery, tej w zgodzie z powołaniem.

Renata: Każdy z nas ma swoje powołanie?

Tanna: To się wpisuje w koncepcję przyjętą przez psychologię transpersonalną, którą reprezentuję – że życie każdego człowieka ma szczególne znaczenie i przeznaczenie i jesteśmy tak wewnętrznie wyposażeni, żeby to przeznaczenie wypełnić. Wierzymy, że nieprzypadkowo znaleźliśmy się tutaj na ziemi, w tym czasie, tej przestrzeni i w tej postaci. Mamy coś do zrobienia. I w swoim życiu, i w życiu swoich bliskich.. Tak, tak jak u „Alchemika” Coelho – trzeba odnaleźć własną legendę.

Renata: A ona jest w nas, nie trzeba szukać po świecie…

Tanna: No właśnie, a my szukamy na zewnątrz .U nas ludzie ze środowisk alternatywnych nie chcieli iść utartą ścieżką, więc wizja Ricka Jarrowa, który proponował poszukiwanie pracy zgodnej z własnym wnętrzem, bardzo się spodobała. Jego zajęcia i warsztaty w ośrodkach holistycznych w Stanach Zjednoczonych były bardzo popularne, więc jak tylko nadarzyła się okazja, zaprosiliśmy Ricka do Polski.

Renata: Jarrow mówi, ze antykariera to droga dla odważnych.

Tanna: Jest to oczywiście ryzyko i trzeba odwagi, by stanąć we własnej prawdzie i powiedzieć sobie: „OK, mogę sporo stracić, bo może nie przyniesie to takich pieniędzy, jak np. kariera w korporacji, ale to jest moje ryzyko i mój wybór. Decyduję się poszukać drogi życia zgodnej z moją tożsamością i ryzykuję, że nagroda, może przyjść nie od razu.

Renata: Prowadzone przez siebie warsztaty nazwałaś ścieżką serca.

Tanna: Czerpię z wielu inspiracji, od różnych nauczycieli duchowych, nie tylko od Ricka Jarowa, Arnolda Mindella, ale i różnych tradycji. „Ścieżka serca” zaczerpnięta jest od Tolteków, którzy ufają że nasze czujące sercu wie czego potrzebujemy, aby nasza dusza mogła się rozwijać . To pierwotna wiedza o tym, kim w istocie jesteśmy i czego potrzebujemy, żeby osiągnąć spełnienie. Ścieżka serca jest naturalna – jak Tao, jak woda, która płynie tam, gdzie otwiera się przejście. I kiedy odnajdujemy swoje powołanie, to okazuje się, że wszystkie energie temu sprzyjają. Że to jest naturalny nurt naszego życia. Bo płynie z serca i rozwija się przed nami jak rzeka…

Renata: I dąży do oceanu. Do Obfitości.

Tanna: Obfitość nasycona jest miłością i afirmacją. Jak mówi Oskar Wilde: „Pokochanie siebie jest początkiem trwającego całe życie romansu” Przez samo pozwolenie sobie aby być kim jesteśmy, rozwijamy autentyczną miłość do siebie, a to pozwala nam stawać się sobą w pełni.

.Renata: To jest chyba trudne w świecie, który nam narzuca wiele rozumowych, a nie intuicyjnych rozwiązań. Pójście ścieżką serca wymaga nie lada odwagi,. Jak sobie poradzić z przerażeniem „a co, jeśli mi się nie uda”?

Tanna: Największy lęk czujemy przed sobą jeszcze nieznanym. Uczymy się jak dawać sobie radę z lękiem poprzez budzenie wiary i zaufania do siebie, bo to jest warunkiem zmiany, Wszystko staje się możliwe kiedy kochamy siebie wystarczająco, żeby zmienić swoje życie.

Justyna: Książka Ricka Jarowa i warsztaty Tanny są dobrym krokiem, bo rozpoczynają się od doświadczenia Obfitości. Zaczynamy od pierwszej czakry (ośrodka energii w ciele), która jest związana z naszym zakorzenieniem w świecie i czerpaniem z jego darów. W ramach warsztatów ALTERKARIERY prowadzę zajęcia pracy z ciałem. Moją intencją podczas tych zajęć jest zwrócenie uwagi na to, że nasze ciało może być dla nas dobrym nauczycielem, że poprzez lepszy kontakt z nim odzyskamy spokój, poczucie równowagi i siłę. W moim odczuciu pierwszym krokiem do pokonania strachu jest poczucie tej siły w ciele, w sobie, więc także w duszy: „Ja JESTEM i to jest po prostu wielkie bogactwo”.

Renata: Ciało to mądry doradca, podpowiada nam również, że to co robimy, nie jest dla nas dobre.

Justyna: Bardzo wielu uczestników ma sygnały z ciała: bóle głowy, bóle brzucha, przewlekłe choroby.

Tanna: Spotykamy wiele kobiet z objawami chronicznego zmęczenia, wręcz cierpienia, depresji, wypalenia. Mają już serdecznie dosyć swojej pracy, bycia wykorzystywaną w machinie korporacyjnej. Dojrzewają do zmiany z dużą determinacją. Czują, że marnują życie, działają przeciwko sobie, przeciwko własnemu zdrowiu a także przeciwko własnej rodzinie, bo wracają do domu zestresowane i rozstawiają wszystkich po kątach, albo nie mają siły cieszyć się tym, że mają rodzinę i dzieci.

Justyna: Osoby, które pracują w firmach mówią nam, że w dobie kryzysu zwiększyło się, jak to nazywają, zarządzanie strachem. One żyją miesiącami w oczekiwaniu, czy zostaną zwolnione czy nie. Niektóre dojrzewając do zmian rezygnują z pracy i zaczynają robić coś swojego. A inne zostają w swojej pracy, ale dążą do nowej jakości bycia w niej, upominają się o to, co im się należy.

Renata: Czasem sami wpadamy we własną pułapkę, zaczynamy się kontrolować, ograniczać swoje prawa i potrzeby, byłe tylko zadowolić szefa i nie stracić miejsca pracy, źródła utrzymania.

Tanna: – A sedno Alterkariery polega na tym, by przejść od mentalności braku, niedostatku i lęku do mentalności obfitości. „OK., stracę coś, pewien standard materialny, do którego doszłam/doszedłem, ale dzięki temu zyskam poczucie nasycenia czymś dobrym, czymś, co mnie odżywia i spełnia. Im więcej ludzi uzyska prawdziwe poczucie tożsamości i wybierze życie i pracę zgodne ze swoim powołaniem, tym więcej będzie szacunku i spokoju w relacjach między ludźmi i harmonii na świecie!

Renata: Ale ta zmiana nie wyklucza materialnego powodzenia, prawda?

Tanna: Pracujemy w taki sposób, by ludzie odnaleźli wsparcie w sobie, poczucie własnej wartości i przeświadczenie, że pomimo różnych zagrożeń czy trudności „ja jestem pełna/y, a nie pusta/y”.

Renata: Właśnie, a my często poczucie wartości czerpiemy z zewnątrz, potrzebujemy akceptacji innych ludzi, ich podziwu.

Tanna: Na to najpiękniej odpowiada poeta mistyczny Rumi: ”…Nie szukaj poza sobą. Jesteś źródłem mleka. Nie musisz doić innych! Masz w sobie fontannę, nie szukaj wody z pustym wiadrem. Masz na głowie kosz świeżego chleba, a chodzisz od drzwi do drzwi błagając o okruchy. Pukaj do swoich wewnętrznych drzwi, nie do innych” .

Justyna: – Jedna z dziewczyn powiedziała na warsztacie, że wreszcie czuje się bezpieczna, „Jestem w domu, jestem u siebie”.

Tanna: Bo to jest powrót do Domu Pełnego Obfitości. Pojawia się poczucie ufności. Swoiste połączenie duchową pępowiną z całością Istnienia.

Renata: Chyba ważne jest też, by bez żalu pożegnać się z przeszłością? Z życiem, jakie dotąd prowadziliśmy.

Justyna: Albo pożegnać, albo czerpać z niego. To transformacja. Ludzie w czasie tych przemian mówią np.: „OK., nie chcę już pracować w korporacji, ale zdobyłam w niej umiejętności, które teraz wykorzystam w swojej firmie”. To żegnanie się z poczuciem, że trzeba być podległym, zależnym i lojalnym. To dojrzewanie do tego, że „to ja mogę zarządzać tym, co mam w sobie”. Zwiększa się uważność ludzi na sny, na różne znaki, spotkania.

Renata: Korzystają z tego, co mieli zawsze, ale nie umieli czerpać.

Tanna: Jedna z kobiet, która jest już bardzo niezadowolona z pracy, ale jeszcze się boi to zmienić, miała piękny, metaforyczny sen. Dryfuje po morzu w maleńkiej łupince – jest pośrodku wielkiej pustki. Zależna od prądów, które ją niosą. Nagle, w polu jej widzenia pojawia się na platformie stary, zniszczony drewniany wiatrak. Boi się go. Ale niespodziewanie znajduje się w środku tego wiatraka i czuje się w nim, jak w pięknym domu, w którym niczego jej nie brakuje.

Renata: To jest sen o niej – na zewnątrz wymęczona, spracowana, w zasadzie ruina – a w środku wielkie bogactwo. To piękna metafora duchowej przemiany. Ale co mają zrobić ludzie, którzy nie wiedza, co jest ich powołaniem?

Tanna: Trudno powiedzieć ludziom, co mają robić. Jeśli nie szukają odpowiedzi, to jej nie znajdą. Czasem trzeba jakiegoś kryzysu, jakiegoś przełomu, by poczuć dojmująco, że coś w życiu jest nie tak, że „to nie jest moje”. Drzewo na jałowym gruncie nie urośnie. Rzeka odcięta od źródła usycha. Żeby się dowiedzieć, trzeba wyruszyć w drogę, podjąć praktykę duchową – np. poprzez modlitwę, medytację, czy kontemplację, sztukę walki. Coś do człowieka wtedy zaczyna docierać, otwiera się na prawdę o sobie: „co jest rdzeniem mojej istoty, co mnie motywuje, co budzi mnie do życia, co mnie spełnia i zaspokaja, co daje mi poczucie sensu i radości życia?”.

Renata: Świadkami jakich przemian duchowych jesteście u uczestników i uczestniczek warsztatów Alterkariery?

Tanna: Jeden z mężczyzn był menedżerem w korporacji, teraz jest szkoleniowcem, Poczuł, że uwielbia uczyć. Praktyka duchowa innego uczestnika warsztatów kolidowała zupełnie z jego pracą, czuł się traktowany przedmiotowo, nie mógł się odnaleźć. Zrezygnował i założył własną firmę, w której jest miejsce także na jego pasje, ekologię, troskę o ludzi i o środowisko.

Justyna: Niektórzy chcą zmienić pracę, ale się boją, a i tak zostają zwolnieni. Los jakby podejmuje decyzję za nich, a oni na ogół przyjmują ten prezent z ulgą i z wdzięcznością. Inni sami się zwalniają. Pewna dziewczyna założyła firmę i zajmuje się terapią tańcem. Zbierała się kilka miesięcy i zauważyła, co zaobserwowałam też u innych, że tak, jak w życiu zawodowym ciężko i dużo pracowała, tak też zadaniowo podeszła do rozwoju, czytała dużo książek na temat rozwoju osobistego i chodziła na rozmaite kursy. W końcu dała sobie taki czas, by się rozpaść i ponownie pozbierać. Ale już działa, inwestuje czas i pracę i wie, że pieniądze przyjdą za chwilę. Inna dziewczyna na pierwszych zajęciach powiedziała, że chce zająć się malowaniem, by pod koniec cyklu dojść do tego, że jej powołaniem jest praca z ciałem, joga. Chce z mężem stworzyć dom, w którym ludzie będą mogli robić dobre rzeczy dla siebie, ale w tej chwili założyła firmę rachunkowo-doradczą, bo ma takie wykształcenie i doświadczenie, po to, by zdobyć pieniądze na swój projekt. W związku z tym nie ma napięcia „oj, będę musiała robić coś, czego nie lubię”, tylko pracuje z dobrą energią i radością, że zarabia pieniądze na to, co później chce robić.

 

Renata: Musicie być niezwykle usatysfakcjonowane, gdy widzicie te przemiany w ludziach.

Tanna: W ciągu 7 miesięcy otwieramy po kolei największe ośrodki energetyczne ciała. I kiedy zharmonizują się wszystkie czakry, wtedy rozświetla się taki tęczowy most w kolorach czakr – czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim, indygo i fiolecie.To jest most, który łączy pracę nad sobą z nowym, barwniejszym życiem Transformacja uczestników ALTERKARIERY kojarzy się także z przemianą z gąsienicy w motyla. Gąsienica jak wiadomo pełza blisko ziemi. Poczwarka, jako forma przejściowa, z utajonym w kokonie potencjałem, musi się rozpaść, przekształcić się, by w końcu wyłonić się w nowej postaci – pięknego, kolorowego motyla.

Rozmawiała Renata Mazurowska

 

Przewodnik na czas kryzysu:

„W tym co trudne, tkwią przyjazne siły, dłonie, które nas kształtują”

Rainer Maria Rilke

1. Nie poddawaj się lękowi, nie pogrążaj się w przygnębieniu.

2. Odkryj swoje wewnętrzne bogactwo, bo to jest to co naprawdę posiadasz.

3 Poczuj jak chciałabyś wykorzystać swoje talenty, pasje, zainteresowania

5. Stwórz sobie krąg przyjaciół-sprzymierzeńców, którzy pomogą w trudnym czasie;

6. Wsłuchaj się w impulsy płynące z ciała, zaufaj jego najgłębszym potrzebom.

7. Korzystaj w pełni z dobrodziejstwa otaczającej ciebie natury i energii ziemi.

Zanurz się w strumieniu obfitości świata i poczuj jak nurt energii ciebie przenika i wypełnia.

 

Zwrot ku całości

Manifesto – Zwrot ku całości

Kryzys szansą mądrej przemiany

Wierzę, że żyjemy w przełomowym czasie rozwoju ludzkości.

Globalny kryzys ekonomiczny jest potężnym zagrożeniem, a jednocześnie szansą globalnego przełomu w ludzkiej świadomości.
Widzę to tak, że kryzys jest widomym znakiem załamania systemu cywilizacyjnego zbudowanego na błędnym założeniu. Ten błąd to iluzja oddzielenia człowieka od całości istnienia. Ta duchowa rozłąka spowodowała ogromną pustkę, samotność, lęk i tęsknotę, które zaspakajane są przez nadmierna konsumpcję, przez zachłanne pochłanianie ziemi. Człowiek duchowo bezdomny i głodny rozwinął niezwykłą chciwość na wszystko co może wypełnić pustkę i zagłuszyć lęk przed życiem. Życie człowieka stało się jak rzeka odcięta od źródła, usychająca, zasilana ściekami. Życie stało się bardziej strategią przetrwania w obcym, zagrażającym świecie niż prawdziwym, sensownym istnieniem.

Cały świat cierpi z powodu duchowego głodu człowieka. Stworzyliśmy świat podziału i przemocy- walki o strefy wpływów, potężnej ekspansji i eksploatacji wszystkich zasobów.

Zwróciliśmy naszą energię przeciwko życiu na Ziemi.

Ten kryzys może doprowadzić do potężnej katastrofy, jeśli w porę się nie obudzimy ze złudnego snu o naszym władaniu światem.

Wybierzmy życie

Od wielu lat drąży mnie palące pytanie: co możemy zrobić, żeby odwrócić tendencję niszczenia życia na Ziemi. Co zrobić, żeby ludzie wybrali życie?
Jesteśmy w zwrotnym punkcie ewolucji świadomości.
Potrzebny jest zwrot ku Całości – świadomości, że świat jest jednym organizmem, z którym jesteśmy energetycznie i duchowo związani.

Dochodzę do wniosku, że:
Tylko odzyskanie połączenia z Całością Istnienia może ochronić Życie na Ziemi!
Możemy odzyskać utracone ogniwo świadomości i powrócić do polączenia ze Żródlem, zanurzyć się strumieniu obfitość życia i ugasić pragnienie. Możemy powrócic do Domu Pełnego Obfitości, uśmierzyć lęk przed życiem, ukoić ból rozłąki i samotność.
Potrzeba nam ewolucji od Homo Separatus, człowieka oderwanego od
świata do Homo Holos – tego, który potrafi objąć świat czułą świadomością.

Jak wspierać ewolucję od Homo Separatus do Homo Holos

Motto: Ekspansja świadomości zamiast ekspansji przemocy!

Wierzę w to, że ludzie świadomi i światli mają wpływ na zmianę powszechnej świadomości i tym samym wpływ na jakość życia na świecie.
To co mi się pojawiło jako hasło wiodące to:
Przebudzić śpiącą królewnę ludzkiej duchowości pocałunkiem miłości.
Wielka jest dziura w duszy świata i rana w jego sercu. Potrzeba nam wielkiej duchowej siły uzdrawiającej i spajającej, którą jest miłość.
Potrzeba nam mądrej mocy miłości, która jest panaceum na ból pustki i samotności i najlepszym spoiwem scalającym człowieka z Ziemią i Wszechświatem.

Strategia obfitości

Jeden z istotnych kierunków przemiany, to przejście od mentalności niedostatku i braku do mentalności obfitości. Tak aby starczyło miłości i przestrzeni dla wszystkich mieszkańców ziemi. Kiedy ludzie powrócą do świata jako Domu Obfitości, znajdą spokój, poczucie bezpieczeństwa, ukojenie lęku, samotności i tęsknoty. Będą chcieli zadbać o dom całej wspólnoty.
Podobnie jak Clarissa Pinkola Estes wierzę, że jesteśmy stworzeni na te czasy. Pracujemy nad sobą i praktykujemy duchowo, po to, żeby zaprzęgnąć naszą miłość, mądrość i moc w dobrej sprawie.
Możemy zmobilizować nasze siły po to, żeby wyjść naprzeciw duchowym i emocjonalnym potrzebom ludzi takim jak: potrzeby wspólnoty i solidarności, autonomii i wolności, miłości i docenienia życia jako daru, sensu i znaczenia życia, inspiracji, współodczuwania i wsparcia., komunii z wyższą siłą i tajemnicą istnienia, pogodzenia ze śmiercią,
Wierzę, że możemy wspierać następujące tendencje rozwojowe:
od lęku przed niedostatkiem do poczucia pełni i obfitości;
od miłości do mocy i władzy do mocy milości;
od złości i przemocy do twórczych, pełnych pasji działań na rzecz wspólnego dobra;
od rozpaczy, znieczulenia i unikania do spokoju umysłu, uważności i odwagi.
Jedna z konkretnych dróg przemiany jaką możemy zaproponować to ponowne wprowadzenie do naszego życia rytuałów, które pomogą uzyskać wtajemniczenie w naszą prawdziwą tożsamość i wartość życia.
Proponujemy rytuały związane z:
życiem rodzinnym: rodzenie, macierzyństwo, ojcostwo, umieranie, śmierć;
życiem osobistym: podejmowanie nowych ról – stawanie się kobietą, mężczyzną, wojownikiem, twórczynią itp.
naturalnym cyklami Ziemi: pełnia, przesilenie, równonoc i inne;

Zarządzanie kryzysem – szansa dla alternatywnych rozwiązań

Motto: nie możemy podchodzić do problemu z taka samą postawą, która przyczyniła się do jego powstania, A.Einstein

Chcę w skrócie pokazać tylko niektóre spośród licznych możliwości alternatywnych tendencji rozwojowych:
Od nieograniczonego postępu ekonomicznego do zrównoważonego rozwoju;
Od drapieżnej walki o zasoby naturalne do traktowania ziemi jako wspólne dobro dla wszystkich jej mieszkańców;
Od rywalizacji, konkurencji postawy win/loose do współpracy i postawy win/win;
Od polityki hegemonii i konfrontacji do polityki głębokiej demokracji, dialogu i porozumienia;
Od globalnych korporacji do lokalnych, samowystarczalnych
wspólnot;

Alterświat – jaki świat jest możliwy?

Bazuję na nowym paradygmacie świata jako Całości obdarzonej świadomością. Fizyka kwantowa potwierdza wizje mistyków, że świat to jedno gigantyczne pole uniwersalnej energii – niepodzielonej jedności. Człowiek jest tylko jedną z form życia świata jako wielkiego organizmu, w którym wszystko jest ze sobą powiązane i wzajemnie od siebie zależne. Odradza się kultura holistyczna, kultywująca życie jako Całość. Jest to kultura miłości, szacunku, uważności i wspierania życia w całej różnorodności. Życie społeczne opiera się na głębokiej moralności wynikającej z miłości do wszystkich istnień. Jesteśmy połączeni siecią obfitości, w której następuje wymiana dóbr materialnych, intelektualnych, emocjonalnych i duchowych.

Możemy potraktować Kryzys jako Trikstera i Sprzymierzeńca, który wieści śmierć samozwańczego uzurpatora Ego i jego królestwa. Transformacja polega na usunięciu Ego z centrum wszechświata i powołanie na to miejsce świadomości jednoczącej człowieka ze światem. Ego może nadal służyć jako menedżer naszego życia w uzgodnionej rzeczywistości. Jesteśmy jednak w procesie uzgadniania nowej rzeczywistości.

Uwaga:
Zapraszamy do wysłuchania audycji w Klubie Trójki w Programie Trzecim Polskiego Radia, która została wyemitowana w poniedziałek 22 czerwca o godzinie 21:05. Tanna Jakubowicz Mount i Grzegorz Mędza rozmawiali z Dariuszem Bugalskim o kryzysie jako szansie mądrej przemiany cywilizacyjnej – świadomościowej, społecznej, ekonomicznej.
Nagranie audycji znaleźć można na stronie Polskiego Radia Online.