Ruch transpersonalny w kulturze

Jesteśmy świadkami i uczestnikami kolejnego kryzysu i przełomu: Zmagają się ze sobą dwie potężne siły, dwa porządki świata. Jeden to stary porządek świata podzielonego, opartego na ludzkiej niewiedzy, tyranii, strachu i przemocy. To pole walki o dominację człowieka nad ziemią, o strefy wpływów i rządy dusz. Jego obrazem są okrutne wojny między oprawcami i ofiarami, którzy kolejno zamieniają się rolami. Nowy porządek świata, który wyłania się z tego chaosu, to świat zrównoważenia wartości materialnych i duchowych. Widziany jako jeden organizm, jako mądra i żywa pełnia. To obraz świata scalonego, w którym mądrą siłą spajającą jest miłość – świadomość naszej współzależności, współodczuwania i pojednania.

Szok 11 września pokazał jak dotkliwa jest rana w sercu ludzkości i wielka pustka w jej duszy. I jak mało jest mądrej siły uzdrawiajającej i spajającej świat.

Motto: W życiu potrzebny jest wymiar świętości, żeby człowiek w pełni realizował swoje człowieczeństwo.
Jan Paweł II

Chodzi nam o odrodzenie kultury duchowej na świecie i w każdym człowieku. O to, żeby każdy mógł odnaleźć w sobie wewnętrzne duchowe oparcie- mądrą, uważną, współczującą obecność, która obejmuje wszystkie wymiary naszego człowieczeństwa. Pragniemy, żeby każdy mógł docierać do swojej duchowej istoty, która łączy go z istotą Całości. Duchowość to sedno każdej religii. U podłoża wszystkich religii, czy tradycji duchowych leży to samo wewnętrzne doświadczenie człowieka- uczucie połączenia z czymś większym od nas, co nas przenika i przerasta w nieskończony sposób.

Wszyscy tęsknimy za czymś, co w nas wolne i pełne mocy, co wypełniałoby nasze życie głębokim poczuciem obecności, miłości, sensu i spełnienia. Tymczasem wielu ludzi jest duchowo wyjałowionych, opuszczonych i wyobcowanych. Powiększa się pustka w duszach groźniejsza od dziury ozonowej. Powodowani wielkim niepokojem ludzie chłoną wszystko, co może wypełnić pustkę, zagłuszyć lęk. Z dna rozpaczy i beznadziei pojawia się ten wir ssania, wchłaniania, uzależnienia i ciągłego głodu. Z lęku, poczucia izolacji i zagrożenia rodzi się agresja i przemoc. Pojawia się pytanie: jak żyć, żeby uwolnić się od lęku przed zmianą, przed nieznanym, jak wypełnić pustkę duchową i wyjść z samotności.

Podobnie jak wielu – my też poszukujemy odpowiedzi w budzeniu ludzkiej duchowości. Duchowość rodzi się w sercu człowieka, który otwiera się na siebie i na innych. Jeśli poprzez modlitwę, medytację, czy kontemplację pozwolimy naszemu sercu i umysłowi otwierać się i rozszerzać, to poczujemy, że jesteśmy w stanie objąć innych czułą świadomością i osiągamy niezwykłe doznanie więzi ze wszystkimi żyjącymi istotami. Wtedy w naturalny sposób nasz lęk, osamotnienie i poczucie duchowej pustki zostaną uśmierzone i przekształcone w doświadczenie pojednania ze sobą i ze światem. Stajemy się związani duchowo i organicznie z całością Istnienia i mamy ochotę działać dla dobra całości.
Duchowość to energia miłości, współodczuwania i pojednania- stawania się Jednym.
Duchowość to świadomość całości wypełniona energią miłości!
Nasze sedno to jedno!
W gruncie rzeczy jesteśmy jednym istnieniem doświadczanym na różne sposoby i z różnych punktów widzenia.
Unikalni w swojej inności, tożsami w swojej istocie.

Naszą energią wspieramy następujące trendy przemiany cywilizacyjnej i duchowej:

* Od starego porządku świata podziału i przemocy do nowego porządku świata scalonego.
* Od kultury konsumpcyjnej do kultury holistycznej obrazującej ziemię jako piękną, żywą pełnię.
* Od homo tribus, człowieka plemiennego związanego z jednym terytorium, narodowością, religią do homo holos, człowieka, który świadomością obejmuje całą wspólnotę: ludzką, ziemską, kosmiczną.
* Od polityki ekspansji i konfrontacji do polityki dialogu i pojednania.
* Od nieograniczonego postępu ekonomicznego do zrównoważonego rozwoju.
* Od modelu narzuconego autorytetu, dyscypliny i strachu w edukacji do twórczej współpracy i towarzyszenia uczniowi w podróży poznawczej i egzystencjalnej.
* Od hierarchii pionowej i przedmiotowego traktowania ludzi w menadżmencie do relacji partnerskiej i tworzenia pracownikom optymalnych warunków rozwoju.
* Od patriarchatu i dominacji mężczyn do współtworzenia świata przez kobiety

I-NIC-JA&C-JA

„I nic ja i całość ja” – wtajemniczenie w swoją prawdziwą naturę.

Proces inicjacji jest w każdej kulturze procesem o fundamentalnym znaczeniu dla rozwoju człowieka. Jest to stawanie się sobą, odnajdywanie swojego środka, swojego powołania i swojej drogi.
Psychoterapia inicjacyjna

Po 30 latach pracy z ludźmi dojrzałam do tego, żeby stworzyć zręby mojego systemu terapeutycznego, opartego na założeniach terapii transpersonalnej.

Moja intencja: Chcę głęboko pojąć istotę cierpienia i uzdrawiać poprzez energię miłości, która jest najmocniejszym spoiwem.

System uzdrawiania, który proponuję obejmuje człowieka i wszystkie jego związki: związek z Ziemią, wszystkimi energiami i istotami.

Ten system opiera się na procesie inicjacyjnym. Inicjacja to podróż wgłąb siebie i odkrywanie Nieznanego czyli swojego prawdziwego Ja, poprzez przekraczanie kolejnych barier lęku przed sobą. Nazywam to Powrotem do Domu- ugruntowaniem się w sobie, zakorzenieniem w Ziemi i we Wszechświecie.

Kolejne kroki w procesie uzdrawiania można opisać następująco:

  1. Rozpoznanie w sobie tego, co określane jako „nie ja”,
  2. Ponowne przeżycie urazu, który spowodował wyparcie ważnych aspektów „ja”,
  3. Objęcie tych części siebie uwagą, współczuciem, zrozumieniem, wybaczeniem i miłością,
  4. Wewnętrzne pojednanie, asymilacja i reintegracja odzyskanych części siebie,
  5. Uwolnienie energii więzionych w wewnętrznym konflikcie i transformacja energii zwróconych przeciwko życiu w energie służące życiu i rozwojowi.

W trakcie terapii zachodzi proces ewolucji świadomości, zapoczątkowany stopniowym rozpoznawaniem wszystkich aspektów naszego wewnętrznego „ja”. Szczególnie istotne jest, aby rozpoznać te części, które nazywam „nie ja” – ponieważ zostały odrzucone, odszczepione i ukryte w cieniu. Paradoksalnie w sferze Cienia ukrywamy nie tylko to, co mroczne, ale także to, co jasne i świetliste. Dopóki jesteśmy wewnętrznie podzieleni, stanowimy zagrożenie dla siebie i dla innych. Najczęściej odcinamy swoje biegunowe przeciwieństwa(np. oprawca i ofiara) przypisując je innym. Odrzucając swoje zranione „ja” pełne urazów, lęków, rozpaczy i agresji, projektujemy je na świat tworząc swoich wrogów. Często także nasze mądre „ja” – nasz wewnętrzny przewodnik schowane jest w głębokim cieniu. Nie mając dostępu do swojego oświeconego „ja” rzutujemy je na świat tworząc pozornie doskonalszych od siebie guru i nauczycieli duchowych.

Celem terapii jest uzdrowienie tego zranionego „ja” i odzyskanie dostępu do potencjału Całości. Najistotniejszym etapem terapii i zarazem sednem inicjacji jest przebudzenie w sobie osoby, która ma dostęp do rzeczywistego źródła obfitości, mądrości, miłości, i mocy w sobie i jest w stanie przyjąć i uzdrowić nasze cierpiące ja.

Dzięki spotkaniu tych dwóch aspektów nas samych, nasz magic wound przekształca się w magic wond, czyli magiczne zranienie staje się czarodziejską różdżką, która ma moc przeistaczania destrukcyjnych energii w siły twórcze.

Nieodzowną częścią procesu terapeutycznego jest rozpoznanie i ponowne przeżycie urazu w bezpiecznej i wspierającej przestrzeni – tzn. w terapii indywidualnej i w grupie – w uzdrawiającym kręgu energii uważnych i sprzyjających osób. Osoba pracująca nad sobą doświadcza głębokiej akceptacji terapeuty i grupy, która pozwala wszystkim odrzuconym częściom samego siebie wyłonić się bezpiecznie, wyrazić i zintegrować z całością.

Rola terapeuty: to być uważnym i wspomagającym i świadkiem procesu wyłaniania się osoby prawdziwej, którą przyjmuje bez osądów i bez oczekiwań.

Rolą terapeuty- świadka jest także odzwierciedlanie obecności wewnętrznej – mądrej osoby. Jest to potrzebne tylko do czasu, kiedy osoba pozostająca w terapii doświadczy istnienia takiej części samej siebie. Przewodnik jest potrzebny tak długo dopóki nie odkryjemy go w sobie.

Metoda: system uzdrawiania oparty jest na inicjacyjnym procesie twórczym poprzez pracę ze świadomością, z ciałem, z czakrami i energiami i ekspresją twórczą- taniec, dźwięk, happening, muzyka, rytuały inicjacyjne.

Edukacja Inicjacyjna

Wierzę, że transformacja społeczna powinna iść w parze z właściwą edukacją, która bazuje na procesie inicjacyjnym w poszukiwaniu wiedzy o istocie człowieczeństwa i związkach człowieka ze światem.

Potrzebujemy nowej edukacji zgodnej z duchem czasów. Następuje powoli zmiana warty paradygmatów. Zmiana kierunku poszukiwań poznawczych od autorytetu, redukcjonizmu, poznania empirycznego i racjonalnego do docenienia roli doświadczenia, intuicji i bezpośredniego wglądu w naturę rzeczy.
Nasza kultura potrzebuje rytuałów inicjacyjnych, które pomagają odkrywać inne wymiary istnienia, przechodzić od jednego etapu życia do drugiego, stawić czoła trudnym wyzwaniom i przemianom. Tradycje inicjacyjne wszystkich kultur zawierają ryty przejścia-stawanie się kobietą, stawanie się mężczyzną, wojownikiem, matką, ojcem itp., odkrywanie swojego powołania, czy przeznaczenia. To wszystko zanikło w naszej kulturze, lub istnieje w formie szczątkowej i zdegradowanej do tzw. fali w szkołach i w wojsku i rytuałów grup subkulturowych i przestępczych. W swoim pędzie ku wolności i autonomii oderwaliśmy się od bogów i ziemi, a teraz jesteśmy bardziej wyzuci niż spełnieni. Stworzyliśmy świat racjonalny, linearny, pełen rutyny. To powoduje, ze tracimy kontakt z naszym wnętrzem i naturalną orientację w świecie. Myślę, ze nie można lekceważyć nowego, popularnego trendu w kulturze, który czerpie z korzeni starych kultur i tradycji duchowych. Te poszukiwania stanowią przeciwwagę dla działania kultury masowej, która pustoszy nasze wnętrza. Żadna konsumpcja nie nasyci głodnego serca i duszy!

Nowa Edukacja przygotuje grunt pojednania człowieka ze Światem.

Transformuje naszą relację ze światem od opozycji:

Ja-Swiat do pojednania: Ja = Świat

Odradza się kultura holistyczna ujmująca ziemię i człowieka jako całość.

Potrzebujemy Edukacji, która sprzyja ewolucji świadomości- przejścia od starej tożsamości człowieka oderwanego od świata do tożsamości zespolonej z całym Stworzeniem. Takiej, która uwzględnia wymiar duchowy człowieka i która uczy szacunku do życia we wszystkich jego przejawach. Duchowość jest energią łączenia, pojednania, miłości, współodczuwania. Aby osiągnąć pojednanie z innymi, trzeba najpierw uzyskać pojednanie we własnym sercu. A więc chodzi nam o taką edukację, która uczy jak uzyskać pojednanie ze sobą, z innymi ludźmi, z ziemią i całym światem.

Wizja nowej edukacji
Widzimy sens edukacji zgodnej z pierwotnym znaczeniem rdzenia „educatio” znaczy wspierać to, co chce wzrastać w sposób naturalny. W tym znaczeniu edukacja bardziej przypomina pielęgnację ogrodu, niż system nakazowy, zmuszający do nauki i stawania się kimś dobrze przystosowanym do wymogów świata dorosłych. Stawiamy na proces wspierania rozwoju naturalnych potencjałów i talentów w klimacie wzajemnego zaufania, inspiracji do rozwoju, oraz twórczych i egzystencjalnych poszukiwań.

Celem edukacji inicjacyjnej jest obudzenie w sobie mądrego i współczującego nauczyciela i przewodnika, który potrafi pojednać nas ze sobą i ze światem.

W procesie edukacji inicjacyjnej zarówno edukatorzy jak ich adepci podlegają temu samemu procesowi budzenia wewnętrznego nauczyciela i przewodnika.

Rola edukatorów: Nauczyciele, czy generalnie edukatorzy powinni pełnić rolę świadków i przewodników młodych ludzi w procesie rozwijania świadomości i zadawania pytań „kim jestem” i jaka jest natura moich relacji ze światem. Powinni też im sprzyjać w procesie dorastania- w doświadczeniach inicjacyjnych- mierzenia się ze zmianami i wyzwaniami życia. Powinni pomóc wyjaśniać rzeczywistość w ciągłej zmianie. Dobrze gdyby byli żywym przykładem wartości jakie wyznają.

Projekt wioski „Edukacja Inicjacyjna”

Pod hasłem „Taniec wokół Drzewa Życia”

Drzewo Życia to jeden z najstarszych symboli ludzkości, obecnych niemal w każdej tradycji duchowej. Jest osią Świata, łączy Ziemię z Niebem, świat materialny z duchowym. Wyobraża też cyklicznie odnawiające się życie.

W naszej wizji całe stworzenie jest jak Drzewo Życia, które korzeniami czerpie ze wspólnego gruntu leżącego u podłoża różnych tradycji duchowych, pień jest jeden, a korona obejmująca niebo, odzwierciedla nasze różnice i podobieństwa.
Taniec wokół Drzewa Życia symbolizuje kręgi naszych energii wspierających życie na Ziemi.

Ten projekt urodził się po 11-tym września, kiedy zobaczyłam Drzewo Życia w ogniu. Moją pierwsza reakcją było wysłanie listu otwartego do wszystkich społeczności, które nie chcą odwetu, wojny i ekspansji przemocy. Pisałam: „Nie czekajmy na zbawcę., który przyjdzie i ugasi ogień. Musimy zebrać nasze dobre energie i własnym wysiłkiem uzdrawiać i pielęgnować nasze Drzewo Życia”.

Ten projekt jest też odpowiedzią na to jak widzę obraz społeczeństwa a zwłaszcza młodego pokolenia.

Triumwirat pustki duchowej, lęku i przemocy
Oto kilka elementów tego syndromu:

Młodzi ludzie żyją wg przekazu kultury konsumpcyjnej: „Jesteś Ty i reszta świata! Świat jest polem walki. Albo się przebijesz albo padniesz. Musisz walczyć o swoje, osiągać, zdobywać, i zagarniać dla siebie”. Tak więc obraz świata oparty na opozycji „Ja” i „nie ja” jest źródłem poczucia oddzielenia, lęku, agresji i przemocy. Młodzi silnie odczuwają rosnącą presję społeczną, żeby być „kimś”, żeby za wszelką cenę wygrać w tej grze i wyjść na prowadzenie i to ich pobudza do agresji. W pogoni za tym „kimś” gubią po drodze samych siebie. Tracą kontakt ze swoim prawdziwym ja- ze swoim wnętrzem, swoją wrażliwością i głębszymi wartościami. Noszenie maski kogoś innego pochłania tyle energii, że nie starcza jej na poznanie siebie, swoich prawdziwych potrzeb, własnych pragnień, dążeń , talentów, wartości, wyborów. To powoduje, że tak wielu młodych ludzi rozdętych jest jakimś balonem fałszu-czyichś aspiracji, żądań, oczekiwań. A kiedy ten balon pęka robi się „dziura”, która zieje przerażającą pustką, rozpaczą, tęsknotą za tym, kim się jest naprawdę..

Dziura w duszy groźniejsza od dziury budżetowej.

Powiększa się pustka w duszach, groźniejsza od dziury budżetowej. Ta dziura w duszy to wielka, nienasycona czeluść, która ciągnie jak odkurzacz. Z dna rozpaczy i beznadziei pojawia się ten wir ssania, wchłaniania, uzależnienia i ciągłego głodu.. Chłoną więc coraz więcej „zagłuszaczy”, „ściemniaczy”, „wypełniaczy”- jedzenia, alkoholu, dragów, gadżetów, szybkiego seksu, zadymy, transu i agresji. Wszystkiego co może wypełnić pustkę, zagłuszyć lęk.

W największym skrócie można to ująć za pomocą następującego schematu:

Trójkąta, który na 3 ech wierzchołkach ma hasła: agresja, depresja, uzależnienia, a w środku hasło: dziura w duszy. Dziura w duszy to pustka, która powstaje po opuszczeniu swojego wnętrza, duchowa bezdomność, która rodzi lęk, depresję, agresję i wszelkie uzależnienia. Chodzi o taka transformację tego stanu, aby na wierzchołkach trójkąta pojawiły się Miłość, Moc i Mądrość, a w środku koło jako symbol pełni. Zamiast: „Jestem samotny i zalękniony w świecie przez siebie niestworzonym; jestem spokojny i spełniony w świecie, który jest moim Domem” „We are not scared, we are sacred!”

Celem tego projektu jest wypracowanie takiej metody edukacji, która wychodzi naprzeciw potrzebom egzystencjalnym młodych ludzi. Trzeba umieć mądrze im towarzyszyć w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: kim jestem, jak jestem wyposażony na drogę swojego życia, jakie dary przynoszę. Bo kiedy szukają wyłącznie na zewnątrz, rozmijają się ze sobą i tracą orientację. Trzeba ich wspierać w mierzeniu się ze zmianami i wyzwaniami życia.

Służą temu dwie metody pracy inicjacyjnej: jedną nazywam wypełnianiem pustki od środka, a drugą transformacją destrukcyjnych emocji i energii w energie twórczego rozwoju.

Edukacja poprzez procesy inicjacyjne
Wypełnianie pustki od środka
Chodzi o stworzenie takiej przestrzeni doświadczania, żeby młody człowiek mógł w sobie poszukiwać źródeł własnej wartości, godności, wiary w siebie, zaufania do swoich możliwości rozwoju Jesteśmy jego świadkiem. w tym procesie stawania się sobą i poszukiwania swojej drogi życia. Jako osoby wspierające stanowimy lustro, które odzwierciedla jego wewnętrzne właściwości takie jak mądrość, miłość i moc, godność osobista i odwaga.

Jak sobie radzić z destrukcyjnymi uczuciami i postawami: lękiem, depresją agresją i przemocą.

Służy temu praca nad wewnętrznym scalaniem- proces alchemicznego stapiania przeciwieństw. Stwarzamy warunki pracy nad uczuciami i postawami destrukcyjnymi i korzystając z doświadczeń o charakterze inicjacyjnym przetwarzamy je na energie twórcze. Jest taka metoda pracy z procesem, która pomaga rozpoznać i skonfrontować ze sobą części siebie, pozostające w konflikcie(np. oprawca i ofiara) Uwolnić energię życia, która spala się w wewnętrznym zwarciu. Dokonuje się alchemiczny proces transformacji poprzez stapianie przeciwieństw. Wyłania się nowa, twórcza jakość życia. Docieramy do rdzenia drzewa życia. Rdzeń naszego wewnętrznego drzewa życia obrasta słojami zewnętrznych uwarunkowań, które tworzą nasze codzienne, przystosowane Ja. Wiele z nich to warstwy żalu, gniewu, złości, nienawiści i pragnienia odwetu. Chodzi o wypalenie starych uwarunkowań i dotarcie do rdzenia.

Ważne jest też, żeby uczyć się jak przezwyciężać stereotypy, mity i uprzedzenia wobec tzw. innych, czy obcych. Jak radzić sobie z dziedzictwem przekazanych przez pokolenia uczuć nienawiści, zawiści i pogardy. Odsłaniać mechanizmy frustracji i derywacji i pokazywać jak to się dzieje, kiedy czujemy się przegrani i szukamy gorszych od siebie, aby na nich odreagować naszą złość do świata. Jak pojednać w sobie oprawcę i ofiarę.

Metody pracy: chcemy włączać baśnie, mity, misteria parateatralne, wszelkie formy twórczej ekspresji, happeningi i performance do metod twórczego działania z młodzieżą. Warsztaty inicjacyjne związane z dojrzewaniem i przekraczaniem lęku zw. ze stawaniem się kobieta, mężczyzną.

Zapraszamy do współpracy wszystkie środowiska edukacyjne, które chcą włączać rytuały inicjacyjne do pracy z młodzieżą.